Potęga Skry Bełchatów. Czy to będzie ich sezon?
Długa i wartościowa ławka rezerwowych. To marzenie każdego trenera. Daje to ogromne możliwości rotowania składem i zmian taktyki, gdy wynik pozostaje nierozstrzygnięty. W Plus Lidze taki komfort ma trener Skry Bełchatów, Jacek Nawrocki.
Jednak tak silny skład zobowiązuje do wytyczania najwyższych celów. Kolejny tytuł Mistrza Polski oraz wygranie Ligi Mistrzów to cele na ten sezon. Czy tą ekipę na to stać? Przeanalizujmy potencjał kadrowy Skry. Zacznijmy od rozegrania, gdyż to kluczowa pozycja w dzisiejszej siatkówce. Miguel Angel Falasca oraz Maciej Dobrowolski to para rozgrywających. Pierwszym jest oczywiście Hiszpan. Jego atutami są dobra zagrywka, oraz skuteczny pojedynczy blok. Czasem zaczyna grać schematami i staje się łatwy do rozszyfrowania dla blokujących drużyny przeciwnej. Jednak przy klasie skrzydłowych, jakich posiada Skra, nawet atak na wysokim podwójnym bloku nie jest problemem. Środek to bezapelacyjnie wizytówka Mistrza Polski. Para Marcin Możdżonek, Daniel Pliński należy do najlepszych w Europie. Mocne strony tego pierwszego to: trudna zagrywka, oraz oczywiście świetny blok. Popularny,,Plina’’ to z kolei jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie siatkarzy w Europie. Mimo, że jest środkowym potrafi bardzo dokładnie rozegrać piłkę. Pozycja przyjmującego to prawdziwy kłopot bogactwa. Trzech aktualnych kadrowiczów i znakomity Francuz Stephane Antiga. Każdy z nich ma inne atuty. Bartosz Kurek to zawodnik zdecydowanie najbardziej ofensywny. Miewa kłopoty z przyjęciem, ale wszystko nadrabia skutecznym atakiem nawet z bardzo trudnych piłek.
Michał Winiarski to z kolei zawodnik kompletny. Trudno znaleźć jakąś jego słabszą stronę. Przyjecie, atak, zagrywka, blok, to wszystko jest u niego na najwyższym poziomie. Michał Bąkiewicz to gracz od zadań specjalnych. Przyjecie trudnej zagrywki w końcówce seta, czy wzmocnienie lini obronnej na kilka akcji to jego główne zadania w Skrze. Całość dopełnia Antiga, nazywany najlepszym siatkarzem polskiej ligi. Francuz jest specjalistą od obijania bloku przeciwnika. Jego technika użytkowa jest na najwyższym poziomie. Pozycja atakującego to również konstelacja gwiazd. Czołowa postać polskiej siatkówki- Mariusz Wlazły oraz solidny Czech Jakub Novotny gwarantują wysoki poziom. Jak widać Skra posiada skład zdolny do walki o najwyższe cele.
Jaki był 2009 rok w męskiej siatkówce?
Rok 2009 był rokiem poolimpijskim, w nim zawsze następuje zmiana warty w składach reprezentacji. Trenerzy odmładzają swoje drużyny. Jednak zanim doszło do rozgrywek reprezentacyjnych w centrum uwagi były kluby. W Plus Lidze po raz kolejny równych nie miała Skra Bełchatów tracąc w trzech meczach tylko jednego seta z Resovią.
W Lidze Siatkówki Kobiet tytuł przypadł Muszyniance. Jak więc widać ten sport w naszym kraju nie przyniósł sensacji na krajowym podwórku. Z wielkimi nadziejami czekaliśmy na występy naszych drużyn w europejskich pucharach. Rzeczywistość znacznie ostudziła rozbudzone nadzieje. Tylko jedna nasza drużyna dotarła do Final Four i to najmniej prestiżowego pucharu, a mianowicie Challenge Cup. W finale Jastrzębski Węgiel musiał uznać wyższość Arkasu Szmir z Piotrem Gruszką w składzie. Oczywiście ten sezon nie był całkowicie nieudany, gdyż na plus należy zaliczyć świetną grę AZS Częstochowa i wyeliminowanie w wielkim stylu słynnej Piacenzy oraz wygrana Skry z naszpikowaną gwiazdami drużyną Dynama Moskwa. Jednak nie da się ukryć, że liczyliśmy na coś więcej. Potem przyszedł czas na reprezentację. Nowy trener męskiej kadry na brak zmartwień nie mógł narzekać. Kontuzje liderów: Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego nie napawały optymizmem. W trosce o zdrowie zawodników w kadrze na Ligę Światową nie znaleźli się najbardziej eksploatowani gracze. Swoją szanse dostała młodzież. Zdobyte doświadczenie jak się później okazało zaprocentowało błyskawicznie. Sam start w popularnej światówce do udanych nie należał. Jedna partia ugrana w czterech starciach z Brazylią, jedno zwycięstwo z Finami i komplet z Wenezuelą. Na plus należy zaliczyć coraz pewniejszą grę Bartosza Kurka i Jakuba Jarosza.
Niezłe nastroje zostały szybko zmącone przed rozpoczęciem kwalifikacji do MŚ 2010 Kontuzji nabawił się kolejny kluczowy zawodnik, Sebastian Świderki. Mimo pewnego awansu na europejski czempionat jechaliśmy z umiarkowanymi nadziejami. Początek okazał się wymarzony. 3-1 z Francją oraz Niemcami oraz 3-0 z Turcją dawało dobrą pozycję wyjściową do walki o medale. Druga faza była dla nas bardzo nerwowa. Polacy nie zachwycali, ale wciąż byli niepokonani. W półfinale na naszej drodze stanęli nasi starzy znajomi: Bułgaria. Sam przebieg meczu był bez wątpienia zaskoczeniem. Paweł Zagumny plątał nogi bułgarskim blokującym a Kurek z Gruszką regularnie punktowali. Pewna wygrana 3-0 i przed Polską otwierała się szansa na złoto. W decydującej batalii na naszej drodze znów stanęli Francuzi. Doskonale znani polskim kibicom Antiga i Samica zapowiadal zwycięstwo. W rezultacie po 4 setach ciężkiej walki górą była jednak ekipa Castellaniego. Polacy po raz pierwszy historii zostali najlepszą drużyną europy Rok, który miał być okresem przebudowy, przyniósł wielki sukces. I niech ktoś powie, że siatkówka to nie jest urzekający sport?
Liga Włoska
We Włoszech od kilku lat z rzędu w walce o mistrzostwo liczy się bezapelacyjnie tylko jedna drużyna: Inter Mediolan. Ten czarno-niebieski klub deklasuje wszystkich rywali co roku, którzy chcą mu wejść w paradę i wykraść zwycięstwo w Serie A. Od 2006 roku zespół wygrał czterokrotnie ligę, a w sezonie 2009/2010 także się na to zapowiada. Inter stworzył sobie taki skład, że nikt nie jest w stanie im zagrozić. Raz na jakiś czas zdarza im się wpadka, jednak rywale mają z tym znacznie większy problem.
Największym rywalem drużyny, jest AC Milan. Zespół z tego samego miasta, rozgrywający nawet spotkania na tym samym stadionie: Giusseppe Meazza, przez AC Milan nazywany San Siro. Stadion ten jest bardzo imponujący jak na standardy Włoskie. Wyróżnia się tym, że może pomieścić 85 tysięcy ludzi, oraz jest pięciogwiazdkowym obiektem UEFA. We Włoszech tylko stadion AS Romy może poszczycić się takim osiągnięciem. Włosi są prawdziwymi kibicami, kochają swoje kluby i jeżdżą za nimi po całym kraju. Tak także jest w przypadku Interu, mają oni zagorzałych fanów. Tworzą oni, różnego rodzaju fankluby, itp. Wszystko po to, aby jak najliczniej dopingować swoją drużynę, oraz wieść prym w kraju. A przede wszystkim udowodnić rywalom, że są lepsi od nich nie tylko sportowo. Drużyna ma problem z wygraniem Ligi mistrzów, udało im się to ostatni raz w 1965 roku, kiedy to obronili tytuł wywalczony rok wcześniej. Jednak był to jeszcze Puchar Europy, więc nie zalicza się to do Ligi Mistrzów. W 2008 roku zatrudniony został bardzo znany i ceniony manager: Jose Mourinho.
Poprzednio prowadził Chelsea, a po chwilowym rozstaniu z piłką nożna przyszedł do Mediolanu, aby tym razem podbijać ligę włoską. Póki co wychodzi mu to znakomicie, dokonał dobrych transferów, jednak otwarci mówi, że chciałby powrócić do pracy w Anglii. Najlepiej jako następca Sir Alexa Fergusona w Manchesterze United. Ciekawe ile jeszcze Inter Mediolan będzie miał tak wielką przewagę nad rywalami we Włoszech, kibice chcieliby jak najdłużej.
Dominacja w Lidze Hiszpańskiej
W hiszpańskiej piłce nożnej od kilkunastu lat cały czas przodują dwa kluby. Dwie piłkarskie potęgi. Jedną z nich jest Real Madryt, drugą FC Barcelona. Real Madryt jest klubem założonym w 1902 roku, od samego początku zespół ten święcił wielkie sukcesy. Do takich można zaliczyć z całą pewnością zdobycie 31-krotnie mistrzostwa Hiszpanii, oraz wywalczenie dziewięciokrotnie Ligi Mistrzów i Pucharu Europy.
Takim osiągnięciem nie może się popisać, żaden inny klub w Europie. Real Madryt jest znany z wielkich osobistości grających tam, piłkarze tacy jak: David Beckham, Zinedine Zidane, Luis Figo, Raul, Cristiano Ronaldo, Kaka. Tam grali, bądź grają, Real wydaje niebotyczne sumy na piłkarzy. Jest to za sprawą prezesa Florentino Pereza, który właśnie sprawuje swój urząd po raz drugi w tej drużynie. Najpierw był w drużynie w latach: 2001-2006, a teraz od 2009 roku. Osoba bardzo popularna w Hiszpanii, na pewno dlatego, że dotrzymuje swoich obietnic. Za każdym razem obiecywał spektakularnych transferów i takich dokonywał. Za pierwszej kadencji do klubu sprowadził takie gwiazdy jak : Beckham, Zidane, Figo. Za drugi Cristiano Ronaldo, Kaka, Benzema. Są to zawodnicy oczywiście z czołówek list światowych. Te nazwiska zna każdy fanatyk piłki nożnej, a nawet ludzie którzy tym sportem się nie interesują. To dzięki Perezowi Real Madryt może nosić przydomek Galaktyczni. Barwy zespołu to biel i czerń. Stadionem na którym występuje jest pięciogwiazdkowy obiekt UEFA: Santiago Bernabeu. Real tylu krotnie wygrywał Ligę Mistrzów jednak ostatni raz dokonał tego w 2001 roku, jest to bardzo dawno. Przez okres od tamtego czasu nie może tego dokonać.
Zawsze na ich drodze staje za silny rywal. W ostatnim roku zostali także pokonani w lidze hiszpańskiej, przez zespół największego rywala: FC Barcelony. Drużyny te co roku rywalizują o prym w Hiszpanii. Dawniej wychodziło to lepiej Realowi, ale obecnie jest on deklasowany przez Barcelonę. W tym roku zapowiada się ciekawa rywalizacja, po takiej ilości transferów do Realu.
Historia piłki nożnej w Polsce
Historia piłki nożnej w Polsce. Sięga ona końca XIX wieku. Obecnie regularnie w nią grywa około pół miliona ludzi w naszym kraju. Znacznie więcej gra w nią od czasu do czasu, dla relaksu. Sport jest zdrowiem, jednak w takim sporcie jak piłka nożna trzeba o nie dbać.
Ponieważ bardzo łatwo jest tutaj o kontuzję, bądź jakiś poważniejszy uraz, który może doprowadzić do rehabilitacji i nie przyjemnych zabiegów. Kluby w Polsce pojawiały się powoli, początkowo piłkarskim miastem był Lwów, nie leżący już obecnie na terenach naszego kraju. Polski Związek Piłki Nożnej powstał oficjalnie pod koniec 1919 roku. Wtedy, gdy odzyskaliśmy niepodległość można było się zająć sportem w naszym kraju. Po 4 latach zostaliśmy przyjęci do FIFA. Historia naszego kraju nie jest jakaś bujna, kluby istniały już przed drugą wojną. Potem po niej powstało wiele nowych i piłka się rozwijała. Wielkiego poziomu nigdy nie osiągnęła, co widać po dzisiejszych wynikach. Ale kiedyś uzyskiwaliśmy dobre rezultaty. Na arenie miedzynarodowej dużej sztuki dokonał Widzew Łódź, a nasza reprezentacja dwukrotnie zajęła 3 miejsce na mistrzostwach świata. W roku 1974, oraz w 1982 roku, były to największe osiągnięcia Polski w dotychczasowej naszej karierze. Za pierwszym razem mieliśmy ogromne szansę na zwycięstwo końcowe w tej imprezie. Jednak przegraliśmy w półfinale z Niemcami po sławnym „meczu na wodzie”, który toczył się w fatalnych warunkach, a nasza reprezentacja przegrała wtedy 1:0. W obecnych czasach na polskich stadionach gra 5700 klubów, podzielonych na dziesięć lig.
Od Ekstraklasy, aż po Klasę C. Patrząc na poziom rozgrywek naszej ekstraklasy, ciężko jest ja porównywać do zagranicznych lig. Jest to trudne, ponieważ jesteśmy znacznie słabsi. Nie możemy się niczym ciekawym wyróżnić. Raz na kilka lat wykreuje się w naszej lidze jakaś gwiazda, która potem trafia do dobrego zagranicznego klubu i próbuje z nim zwojować Europę. Cała historia Polskiej piłki nożnej w telegraficznym skróceniu dokładnie tak wygląda.
