Sport to zdrowie
Sport to zdrowie. Każdy lekarz, oraz osoba uprawiająca sport Ci to powie. Sposobów na uprawianie czynnego trybu życia jest wiele. Można biegać, chodzić na siłownie, na aerobik, można także grać w gry zespołowe. Takie jak najpopularniejszy sport na świecie czyli piłka nożna. Gra się w nią już od ponad stu lat. Nadal przyciąga ona wielu zwolenników, oraz piłkarze uchodzą za największe sławy sportu.
Kto by nie znał takich nazwisk jak Maradona, Pele, czy Cristiano Ronaldo. Ludzie w czasach ich świetności szaleli na ich punkcie. Z piłką potrafili wyczyniać takie rzeczy, o jakich inni mogli tylko pomarzyć. To dla nich ludzie zjawiali się na wszystkich stadionach świata, aby oglądać piękną, zespołową grę. Piłka nożna to nie tylko same gwiazdy, na świecie są miliony zarejestrowanych piłkarzy, obecnie praktycznie w każdym kraju istnieje kilka lig, w których mogą grać profesjonalne zespoły. Piłka nożna dla wielu osób znaczy coś więcej niż sport, to jest całe ich życie. Młodzi chłopcy marzą, aby zostać piłkarzami w przyszłości i grać w wielkich klubach Europy. W Europie są najlepsze kluby na świecie, mają one znakomite zaplecze sportowe, oraz także materialne. Wyposażone są w różnego rodzaju ośrodki treningowe, stadiony. To wszystko kosztuje miliardy, ale ludzie inwestują w piłkę nożną, ponieważ jest to bardzo opłacalne. Wystarczy spojrzeć jakie dochody przynoszą zyski z biletów w największych ligach europejskich. Do takich zalicza się liga angielska, hiszpańska, włoska, francuska. Tam kluby same generują zyski, do tego dochodzą sponsorzy, prawa do oglądania meczów w telewizji. To wszystko składa się na wielki budżet klubów piłkarskich na całym świecie. Ogromne pieniądze pozwalają na sprowadzanie coraz to lepszych piłkarzy, a to daje jeszcze lepsze widowisko.
Wszystko w piłce nożnej obraca się wokół pieniędzy. Ale aby wspiąć się na szczyt trzeba od czegoś zacząć. Dlatego szuka się jak najlepszych młodych piłkarzy, i kształtuje się ich na wychowanków danego zespołu. Oni będą decydować o sile drużyny, za parę lat.
Jaki był 2009 rok w męskiej siatkówce?
Rok 2009 był rokiem poolimpijskim, w nim zawsze następuje zmiana warty w składach reprezentacji. Trenerzy odmładzają swoje drużyny. Jednak zanim doszło do rozgrywek reprezentacyjnych w centrum uwagi były kluby. W Plus Lidze po raz kolejny równych nie miała Skra Bełchatów tracąc w trzech meczach tylko jednego seta z Resovią.
W Lidze Siatkówki Kobiet tytuł przypadł Muszyniance. Jak więc widać ten sport w naszym kraju nie przyniósł sensacji na krajowym podwórku. Z wielkimi nadziejami czekaliśmy na występy naszych drużyn w europejskich pucharach. Rzeczywistość znacznie ostudziła rozbudzone nadzieje. Tylko jedna nasza drużyna dotarła do Final Four i to najmniej prestiżowego pucharu, a mianowicie Challenge Cup. W finale Jastrzębski Węgiel musiał uznać wyższość Arkasu Szmir z Piotrem Gruszką w składzie. Oczywiście ten sezon nie był całkowicie nieudany, gdyż na plus należy zaliczyć świetną grę AZS Częstochowa i wyeliminowanie w wielkim stylu słynnej Piacenzy oraz wygrana Skry z naszpikowaną gwiazdami drużyną Dynama Moskwa. Jednak nie da się ukryć, że liczyliśmy na coś więcej. Potem przyszedł czas na reprezentację. Nowy trener męskiej kadry na brak zmartwień nie mógł narzekać. Kontuzje liderów: Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego nie napawały optymizmem. W trosce o zdrowie zawodników w kadrze na Ligę Światową nie znaleźli się najbardziej eksploatowani gracze. Swoją szanse dostała młodzież. Zdobyte doświadczenie jak się później okazało zaprocentowało błyskawicznie. Sam start w popularnej światówce do udanych nie należał. Jedna partia ugrana w czterech starciach z Brazylią, jedno zwycięstwo z Finami i komplet z Wenezuelą. Na plus należy zaliczyć coraz pewniejszą grę Bartosza Kurka i Jakuba Jarosza.
Niezłe nastroje zostały szybko zmącone przed rozpoczęciem kwalifikacji do MŚ 2010 Kontuzji nabawił się kolejny kluczowy zawodnik, Sebastian Świderki. Mimo pewnego awansu na europejski czempionat jechaliśmy z umiarkowanymi nadziejami. Początek okazał się wymarzony. 3-1 z Francją oraz Niemcami oraz 3-0 z Turcją dawało dobrą pozycję wyjściową do walki o medale. Druga faza była dla nas bardzo nerwowa. Polacy nie zachwycali, ale wciąż byli niepokonani. W półfinale na naszej drodze stanęli nasi starzy znajomi: Bułgaria. Sam przebieg meczu był bez wątpienia zaskoczeniem. Paweł Zagumny plątał nogi bułgarskim blokującym a Kurek z Gruszką regularnie punktowali. Pewna wygrana 3-0 i przed Polską otwierała się szansa na złoto. W decydującej batalii na naszej drodze znów stanęli Francuzi. Doskonale znani polskim kibicom Antiga i Samica zapowiadal zwycięstwo. W rezultacie po 4 setach ciężkiej walki górą była jednak ekipa Castellaniego. Polacy po raz pierwszy historii zostali najlepszą drużyną europy Rok, który miał być okresem przebudowy, przyniósł wielki sukces. I niech ktoś powie, że siatkówka to nie jest urzekający sport?
Sport nie dla mięczaków
Sporty drużynowe najczęściej są kontaktowe. Jedynym wyjątkiem jaki przychodzi mi namyśl jest siatkówka. Przecież w hokeju, piłce nożnej, koszykówce, piłce ręcznej każdy się ściera ze swym przeciwnikiem. To jest piękno sportu, widać tą złość, która dopada wszystkich ludzi grających. Jeżeli coś jest nie po naszej myśli to od razu zaczynamy się denerwować i przeciwnik to może zauważyć.
Z jednej strony złość może nam przeszkadzać, będziemy pochopnie działać, z innej złość nam się przerodzi w taką sportową moc. Doda nam to dodatkowych ambicji do gry, działania, walki. Emocje bardzo widoczne są w piłce nożnej, tam bez zgrania zespołu nie można dużo osiągnąć. Indywidualności także są potrzebne, lecz jest to gra zespołowa, bez pomocy drużyny, nikt nic nie osiągnie w tym sporcie. Piłka nożna jest piękna, dlatego przyciąga tylu kibiców, po porażce łzy zawodników, zdenerwowanie kibiców. A gdy drużyna wygrywa rozpoczyna się wielka feta i wszyscy są w pogodnych nastrojach. Kontakt w piłce nożnej jest bardzo często, przy każdym rajdzie zawodnika atakującego towarzyszy mu przyklejony plaster w postaci obrońcy. Dzięki niemu zawodnik nic nie może zrobić. Obrońca ma za zadanie wybić z głowy pomysły zagrożenia bramki przez przeciwnika. Wślizgi w piłce nożnej są bardzo częste. Jednak jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, szczególnie w profesjonalnej piłce nożnej.
Gdzie gra się korkach metalowych, takie buty mogą siać zniszczenie. Jeżeli trafi się obiema, wyprostowanymi nogami w piszczel przeciwnika to można się jedynie łudzić, aby nie połamać mu kości. Za przykład może posłużyć Polak Marcin Wasilewski, który w trakcie spotkania ligowego doznał urazu złamania kości. Po bardzo niebezpiecznym faulu przeciwnika. Taka kontuzja jest ciężka do wyleczenia i może pokrzyżować plany zawodnika, trudno jest mu na pewno wrócić do formy sprzed urazu. Dlatego sędziowie meczów są teraz bardzo restrykcyjni i chcą ukarać każdy niebezpieczniejszy faul kartką. Tylko po to, aby zawodnikom nic się nie stało.
